Jak czytać 4 książki dziennie
![]() |
Pozwól, że zadam ci 2 pytania.
- Czy wierzysz w to, że możliwe jest przeczytanie 4 książek dziennie z przyswojeniem najważniejszych informacji, bez stosowania specjalnych, czasochłonnych i (co tu dużo ukrywać) szalenie trudnych technik?
- Czy przeczytałeś w tym tygodniu gazetę?
Jeśli na pierwsze pytanie odpowiedziałeś nie, a na drugie tak – pomyśl nad tym.
Dzisiaj w kiosku facet przede mną kupował 3 gazety „weekendowe”. Ich objętość odpowiada przynajmniej czterem kilkudziesięciu stronicowym książkom. Zastanów się nad tym. Jak grube jest weekendowe wydanie „Gazety Wyborczej”? Hmm.... Te wszystkie dodatki robią swoje, prawda?
Do czego zmierzam? Wniosek z powyższych rozważań, jest bardzo prosty. Jeśli potrafisz przeczytać gazetę równą objętości 4 książek, to potrafisz także przeczytać 4 książki. Co Ty na to?
Zastanów się nad tym, jak czytasz gazetę. Czy czytasz ją od A do Z? Nie. Czytasz tylko te artykuły, które Cię interesują. A skąd wiesz, jak je znaleźć? Gazeta podzielona jest na odpowiednie działy. A więc, jeśli szukasz informacji sportowych, otwierasz gazetę na dziale sportowym, a nie gospodarczym. Ale, czy i wtedy czytasz cały dział? No pewnie, że nie. Skoro nie interesujesz się koszykówką, to nie będziesz czytał artykułów na ten temat. A jak dokonujesz selekcji, tego co będziesz czytać? Najpierw przyglądasz się nagłówkom, co daje ci pojęcie o treści artykuły. Sam wybór ułatwia też fakt, iż pod nagłówkiem znajduje się zwykle streszczenie głównych zagadnień omówionych w artykule.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



